Znalezienie swojej niszy może być trudne. Dla tych nielicznych szczęśliwców, którzy to robią, może to być okazja do pokazania światu, do czego jesteś zdolny. Dla Theodorosa Fotiadisa superjacht i projektowanie architektoniczne to jego nisza i pokazuje światu nie tylko swój niesamowity zestaw umiejętności, ale także to, co można zrobić z luksusowymi superjachtami. Jego 115-metrowy Stormbreaker jest doskonałym przykładem tego, co Fotiadis nazywa „rozwiązaniami projektowymi na zamówienie”.
Stormbreaker charakteryzuje się ostrymi liniami i kątami, co jest prawdziwym odejściem od bardziej zakrzywionych i zakrzywionych linii typowych superjachtów. Ostrzejsze podejście nadaje Stormbreakerowi bardziej agresywny wygląd i styl, sprawiając, że wydaje się żądny przygód, mimo że jest pełen komfortu i luksusu. Superjacht jest wyposażony w wiele podkładek dla helikopterów, a także w wieszak dla helikoptera, który wpasowuje się w klimat poszukiwaczy przygód. W rzeczywistości Stormbreaker został opisany jako „następny poziom odkrywcy dokądkolwiek” i jest zbudowany dla właściciela, który ma ochotę „podbić żywioły, odkrywać świat i doświadczać radości i spokoju globalnego żeglarstwa z pierwszej ręki ”.
Duża część jachtu jest wykonana w przeszklonej bocznicy, z oknami, które stanowią prawie jedną trzecią całkowitej powierzchni statku. We wnętrzu centralne spiralne schody łączą wiele kondygnacji, a także pełnią funkcję salonu i galerii sztuki. Jacht oferuje zaawansowany poziom łączności dzięki najnowocześniejszemu systemowi komunikacji, który może zapewnić szerokopasmowe połączenie internetowe. Właściciel znajdzie również duży garaż, w którym można pomieścić mniejsze łodzie i łódź podwodną, klub plażowy, kompleks spa-siłowni, palarnię cygar, taras widokowy, basen i bibliotekę. Siłą napędową jachtu jest hybrydowy silnik wysokoprężno-elektryczny, który w połączeniu z innymi cechami jachtu sprawia, że jest to „skrzynia na zabawki bez dna” o „sprawnym napędzie i możliwościach dalekiego zasięgu”. Fotiadis wyjaśnia, że „ten jacht jest dla ludzi, którzy lubią wychodzić z sieci i doświadczać czegoś wyjątkowego za każdym razem, gdy są na pokładzie. Zupełnie inna muza niż bardziej tradycyjne rejsy”.